Jedzenie
Przygotowywanie posiłków powinno być dla nas nabożnym misterium, w którym nasza dusza splata się jednością jaźni z osobowością galaktyki… A tak naprawdę, ujmując rzecz mniej poetycko, to mniej poetycko się nie da. Po prostu gotowanie, kulinaria, kuchnia, to sztuka, wręcz haute couture, czyli sztuka szyta na miarę. Na miarę naszych czasów i możliwości, nie tylko tych kulinarnych, ale także budżetowych. Trudno jak nie wiem co jest bowiem udawać, że ma się pieniądze na jedzenie. No bo zastanówmy się dobrze, kto w naszych czasach ma ochotę na wydawanie kroci na jedzenie? W modę weszły fast foody – a co to znaczy? Otóż: byle co, byle szybko, byle tanio. To jest właśnie cała tajemnica starannie skrywana pod zagadkowym terminem Fast food. Bowiem szybkie jedzenie to nic innego, jak prymitywna sztuka kulinarna dla ubogich. Odartą z romantyczności i smaku, jest tylko ponurą namiastką prawdziwej kuchni, która bywa rozkoszą dla naszego podniebienia i nie tylko. Bowiem kuchnia nie kończy się na talerzu, i sztuka kulinarna tez nie. Jedzenie i wszelkiego rodzaju posiłki są nierozerwalnie związane z pomieszczeniem kuchenny, wszak przecież takie właśnie jest najbanalniejsze przeznaczenie kuchni – służy ona bowiem do gotowania. Przygotowywanie posiłków w niejednym domu staje się wręcz czymś na miarę rytuału. Może służyć wymianie wrażeń z całego dnia, integracji pomiędzy nieznajomymi znajomymi, czy wręcz po prostu budowaniu więzi. Nic bowiem tak nie scala, jak wspólne gotowanie. Wspólne gotowanie tworzy między ludźmi więzi porównywalne do tych, które powstają między wspólni e polującymi członkami jednego stada. Nie są w stanie tego zmienić żadne wyszukane przepisy, ani tez żadne nowoczesne realia szybko zmieniającego się świata. Na przestrzeni dziejów kuchnia i gotowanie pozostaje w stałym związku między związkami międzyludzkimi. I nadal uważam, że nic tak nie zacieśnia więzi między ludźmi jak gotowanie i wspólne posiadówy w kuchni. Wszak kuchnia, jest najlepszym miejscem na robienie wszelkiego rodzaju imprez, wszystkie przecież tam właśnie się kończą
Tags: budowanie więzi, gotowanie, jedzenie, Kuchnia, praca w kuchni, Przygotowywanie posiłków, rutyna w kuchni, ulubione przepisy
Jak wiadomo student oszczędza prawie na wszystkim, a przede wszystkim na jedzeniu. Wolimy zaoszczędzić na jedzeniu i wydać bilety na koncert, czy wyjście do kina na nowy film. Z czegoś niestety zrezygnować trzeba – nasz brzuszek pusty zwykle przegrywa w tym nieuczciwym pojedynku. Oczywiście można zatrzymać kilka złotych w kieszeni nie nabawiając się mimo wszystko rozstroju żołądka. Porady będą w porządku alfabetycznym. Najpierw literka A – jak abonament miesięczny na przykład w barze mlecznym. Jest to rozwiązanie dla tych, którym nie chce się gotować. Można zaoszczędzić w ten sposób ok. 20% procent na każdym posiłku. B – jak babcine dżemiki i inne przetwory. Można przywieźć kiszone ogórki, dżemiki z porzeczek, kompoty jabłkowe… Te przetwory można wykorzystać jako składnik innej potrawy np. do sałatek czy naleśników. Zatem, kiedy następnym razem dobra babcia\ciocia\mama będzie chciała Cię obdarować, ciesz się! Ważne, że kolejny składnik do obiad znajdzie się w Twojej kuchni, a potem na Twoim talerzu. Kolejna literką jest C czyli czerstwy chleb, skwarki i woda czyli zupa a’la bida z nędzą. Najważniejsze, że to danie na każdą, nawet pustą kieszeń. Pomysł być może kontrowersyjny, ale jeśli w brzuchu pusto… Zeschnięte kromeczki kroimy w kostkę. Dodajemy jakieś skwarki lub inny tłuszcz. Zalewamy wrzątkiem i oczywiście przyprawiamy do smaku. Można podrzucić też kilka ziemniaków – jeśli jakieś zostały. Można jeść oczywiście do syta! Literka D czyli domowe jedzenie. Przecież nic nie smakuje tak dobrze jak obiadek mamusi oczywiście. Wystarczy zwyczajnie podgrzać i gotowe! Proste i dzięki temu oszczędzamy dodatkowo swój czas, a co ważniejsze naszą kieszeń. Jest też raczej zdrowe – na pewno wychodzi korzystniej niż jedzenie w fast foodach. E kojarzy się z eksperymentowaniem. W lodówce jest już tylko światełko? Poszukaj dobrze, sprawdź wszystkie szafki i szafeczki – być może znajdziesz tam kilka składników, które z pozoru do siebie nie pasują, a da się je jednak połączyć. Może nam wyjść całkiem niezłe danie, gdy zaczniemy eksperymentować.