Słodko, czy słono?
Ma całe rzesze fanów. Króluje wśród słodyczy i jest sprzedawane w pudełkach, w których mieści się spora zawartość, co najmniej dwie warstwy. Każdy ma swój sposób na jego spożycie, w całości lub po kawałeczku. O czym mowa? Rzecz jasna o ptasim mleczku. To ten rodzaj łakoci, którego trudno sobie odmówić. Po pierwsze jest pyszny, po drugie leciutki, a po trzecie zawiera czekoladę, co jest doprawdy kluczowym argumentem. Są tacy, którzy preferują klasyczny wyrób śmietankowy, szlachetny i tradycyjny. Ale teraz jest wiele opcji smakowych i one również zyskują swoich sympatyków. Czekoladowe, truskawkowe, waniliowe, a nawet takie, w których jest zatopiona jakaś pyszna niespodzianka, na przykład owocowa kuleczka. Warto pamiętać, że prawdziwe ptasie mleczko musi mieć swoją cenę, zatem aby mieć z jego spożycia maksymalną przyjemność, lepiej unikać produktów szczególnie tanich. Można się też zainteresować w sprawdzonej cukierni ptasim mleczkiem w cieście lub ptasim mleczkiem w galaretce. Której opcji by nie wybrać, satysfakcja smakowa gwarantowana.
Nie każdy lubi słodycze, a przynajmniej nie przez cały czas, ale prawie każdy lubi sobie coś od czasu do czasu popodjadać, zwłaszcza jak ogląda dobry film. Cóż przychodzi z pomocą „niesłodkim” łasuchom. Też wybór jest szeroki. Najprostsza opcja, to po prostu paluszki i już tutaj wybór jest dość szeroki: słone, z cebulką, kminkiem, makiem, sezam. Do wyboru do koloru. Jeżeli to nie wystarczy są też minikrakersiki. I tutaj również dodatków jest dużo. Niemal każdy znajdzie coś dla siebie: serowe, makowe, sezamowe, cebulowe, czosnkowe. Jeśli to jeszcze za mało, w ofercie są też różne chipsy o smakach: mięsnych paprykowy, cebulowych, fromage. Jest też rzecz jasna klasyczny popcorn i to nie tylko w wersji kukurydzy do samodzielnego przygotowania, ale też jako gotowa przekąska do kupienia w paczce, podobnie jak chipsy. Zatem wystarczy się tylko wybrać do sklepu i poszukać czegoś odpowiedniego dla siebie, w takiej gamie produktów z pewnością coś dobrego i odpowiadającego naszym preferencjom się znajdzie.
Tags: cena, chipsy, ciasto, cukiernia, czekolada, krakersy, paluszki, popcorn, ptasie mleczko, słone
Najlepiej się je, gdy ma się czegoś dużo, na długo i to bardzo powoli się kończy. Ale cóż ma takie magiczne właściwości? Otóż wszystko co jest orzeszkiem lub go przypomina. Oczywiście zdrowszym łakociem, są naturalne orzechy, suszone banany i bakalie, ale o wiele przyjemniej jest je spożywać w polewie czekoladowej. W tej formie też występują i to dość powszechnie. Nieco mniej atrakcyjne są orzeszki i owoce w cukrze, ale jak nie mamy tych w czekoladzie to i takimi słodyczami nie pogardzimy. Mniej naturalnymi odpowiednikami takich łakoci, są na przykład draże czy kulki czekoladowe. Też w jednym opakowaniu jest ich sporo i można mieć z ich spożycia nie małą przyjemność. Zwłaszcza jeśli zawierają też alkohol lub jakąś sympatyczną niespodziankę w środku, smaczny orzeszek albo pyszny krem. Taka pokusa jest nie do przezwyciężenia, ale przecież należy nam się jakaś przyjemność, w końcu to tylko jedna mała paczuszka i z całą pewnością nic się nie stanie jak sobie na nią pozwolimy. Tylko to zdrowe jedzenie, jak wyrzut sumienia… Nikt chyba nie zaprzeczy, że owoce są zdrowe. I bardzo dobrze, bo nawet jeśli bardzo się staramy i jesteśmy na diecie od czasu do czasu, coś słodkiego nam się należy. Sałatka owocowa to zupełnie niezły wybór. Mogą też być naleśniki z owocami. Ale bez dodatków to żadna frajda. Zatem koniecznie trzeba przy zamówieniu poprosić o porcję bitej śmietany, a najlepiej także sos czekoladowy, chyba, że się lubi bardziej na przykład truskawkowy. Taki pucharek owoców z bitą śmietaną i czekoladą, to sama przyjemność. A może też z ajerkoniakiem albo likierem karmelowym? Niebo w gębie. Raz na jakiś czas może nam się przecież zdarzyć taki mały grzeszek, zwłaszcza jak przez długi czas byliśmy na diecie i musieliśmy się wyrzec takich dobroci. W końcu to zdrowsza opcja niż po prostu szklanka gęstej gorącej czekolady czy paczka żelek z nadzieniem owocowym. Tylko byle nam się taki wypad na słodkie owoce nie zdarzał zbyt często, bo wtedy cały efekt diety i wielotygodniowych wyrzeczeń odejdzie w niepamięć, a szkoda by było.
Czekolada jest lubiana przez wielu z nas, a najbardziej ta prawdziwa, nie wyrób czekolado podobny. Chętnie kupujemy ją, jako drobne upominki dla najbliższych. Jednak wcale nie musi być jedynie upominkiem. Każdy z nas ma swoje lepsze i gorsze dni; źle humory, chandry. Wielu sądzie, że właśnie czekolada jest najlepszym lekarstwem na chandrę wcale nie dlatego, że jest bardzo smaczna i słodka, ale dlatego, że zawiera duże ilości magnezu. Jak twierdzą specjaliści, obniżenie poziomu magnezu w organizmie może spowodować stany przygnębienia i apatię. Zamiast kupować opakowanie tabletek z magnezem, może lepiej zaopatrzyć się w tabliczkę dobrej czekolady. Na pewno będzie o wiele tańsza, a efekt podobny; dodatkowym atutem, przemawiającym za kupowaniem czekolady, jako lekarstwa na chandrę, jest jej smak, znacznie lepszy niż tabletki. Nie obawiajmy się, że zjedzenie raz na jakiś czas tabliczki czekolady, dołoży nam zbędnych kilogramów. Przecież nikt z nas nie będzie objadał się nią codziennie. I tutaj trzeba zachować umiar, jak we wszystkim.
Przygotowanie placuszków rybnych wcale nie jest skomplikowane; nie ma dokładnych proporcji w ilości składników, bo wszystko uzależnione jest od tego, ile chcemy ich usmażyć. Próby można podjąć od jednego, niewielkiego fileta rybnego. Filet rybny musimy pokroić w drobniutką kostkę; także bardzo drobno trzeba pokroić cebulę. Do pokrojonej ryby dodajemy podsmażoną na suchej patelni cebulkę, dodajemy surowe jajko, żółty ser, starty na wiórki, troszkę śmietany oraz majonezu. Konsystencja ciasta powinna być w miarę gęsta, aby placuszki dobrze się smażyły. Należy także pamiętać o doprawieniu placuszków do smaku solą, pieprzem, a także można dodać przyprawy do ryb. Na rozgrzany na patelni tłuszcz, kładziemy po łyżce farszu, tworząc z nich cienkie placuszki i smażyć do zarumienienia z obu stron. Gotowe placuszki można podawać z chlebem, z ziemniakami, czy nawet frytkami, traktując je, jako kotleciki. Zwłaszcza z frytkami i surówką z kapusty kiszonej są wyśmienite i mogą być urozmaiceniem naszego menu.
Są miejsca, koło których nie można przejść obojętnie. Dla niektórych to sklepy z ubraniami, dla innych księgarnie, a dla łasuchów po prostu cukiernie – świątynie niezdrowego jedzenia, kalorii i niekończącej się przyjemności. Każdy szanujący się łasuch ma w takiej cukierni swój jeden upatrzony produkt, który zawsze jest w stanie go skusić. No, bywa, że zdarza się i kilka takich produktów, ale to tylko u koneserów słodkości. Są tacy, dla których to wymarzone cudo, to po prostu świeża drożdżówka, bywa, że zwyczajna szarlotka lub kremówka. Są jednak konsumenci wybredni i im bardziej odpowiada ciastko ambasador z kremem naszpikowanym kandyzowanymi wiśniami, kawałkami czekolady, galaretami i alkoholem. Bomba kaloryczna, ale absolutnie warta grzechu. Ci, dla których to za mało, mogą dorzucić jeszcze trochę ciasteczek makaronikowych na potem i placek hinduski na jutro. W końcu przyjemność trzeba sobie dozować rozsądnie. Chociaż jutro też jest dzień. Czy nie lepiej to wszystko zjeść od razu, a jutro coś innego? Jogurty to świetny rodzaj przekąski, nawet najbardziej wybredne podniebienia znajdą coś odpowiedniego dla siebie. Te ze zwykłymi owocami to wersja absolutnie najprostsza, choć przez wielu lubiana i doceniana. Chociaż mamy też teraz w ofercie jogurty z owocami absolutnie egzotycznymi. Oprócz tego, są też nieco rzadsze w konsystencji jogurty smakowe do picia. Poza ty, można też znaleźć produkty w podwójnych opakowaniach, gdzie zależnie od preferencji możemy dorzucić dodatek do jogurtu lub zjeść go osobno. Wśród dodatków mamy nie tylko zwykłe owoce, ale też musli, kuleczki czekoladowe, płatki cynamonowe, ziarna zbóż i to wszystko po postu na nas czeka. Trzeba tylko wybrać to, co się najbardziej lubi. Gdy pojawi się na półce coś nowego, warto to przetestować, choćby po to, by wyrobić sobie zdanie o produkcie. Chociaż ta propozycja jest warta uwagi, tylko w przypadku słodkich jogurtów, te naturalne, co by o ich właściwościach i niekwestionowanym znaczeniu dla zdrowia nie powiedzieć, nie są takie pyszne.
Od czasu do czasu każdy z nas ma ochotę na coś dobrego. Czasami trudno owo „coś” sprecyzować. Może czekoladka, a może chipsy, jakiś egzotyczny owoc. Czym jest to „coś”? I tu pojawia się niebezpieczna pokusa. Właściwie nie wiem czego dokładnie byśmy chcieli, ale może nam się coś nasunie jak pójdziemy do sklepu. Zatem idziemy. I zaczynamy krążyć między półkami. Oglądamy serki, jogurty, ale jakoś szczególnie nas one nie zachwycają, to nie jest to, czego nam trzeba. Idziemy dalej, chipsy paprykowe, cebulowe, orzechowe, ale to też nie jest to, na co mamy ochotę. Ciastka, piękne ciastka, prosto z cukierni. Kajmakowe, kakaowe, z pyszną masą, z bakaliami, owocami. Ale to również nie jakoś nie daje nam satysfakcji. Może markizy albo herbatniki? To też jakoś nie może sprostać naszym potrzebom. Wreszcie docieramy do półki z czekoladą. Jesteśmy blisko sukcesu, pozostaje już tylko wybrać właściwą, bo jakoś na samą myśl o jej spożyciu dostajemy ślinotoku. Zatem do dzieła. Mleczna, nadziewana, z orzechami? Gdy kupujemy jedzenie, a zwłaszcza robimy większe zapasy, trudno trzymać się ciągle wymogów zdrowego żywienia. Zatem odruchowo zapuszczamy się na półki, na których stoją słodycze. A tutaj dobroci jest co niemiara. Pozostaje tylko wybrać, coś co będzie odpowiadało nam i naszej rodzinie. Ale cóż, gusta rodzinne są różne, więc do koszyka też wpadną różne łakocie. Na początek pyszne ptasie mleczko. Też trochę ciastek, takich zwykłych do chrupania, no i czekoladki. Dziś zaszalejmy i kupimy więcej takich na wagę. Jeszcze wielki zapas żelków i już właściwie możemy udawać się dalej. Chociaż zatrzymamy się jeszcze przy półce z czekoladą i orzeszkami na słodko, w końcu coś trzeba jeść przed telewizorem. A jak się rozłoży na całą rodzinę, to naprawdę niewiele tego zostanie. Przydadzą się też na przekąskę jakieś słone ciasteczka i trochę jogurtów. A na zakończenie jeszcze dwie paczki chipsów. W domu orientujemy się, że nasze zakupy to w połowie łakocie, ale nic to, bo jesteśmy z tym szczęśliwi.